dodano: 16-07-2009, autor: Sławomir Wichura
kategorie artykułu: Kupowanie nieruchomości, Mieszkania

Młodzi „na swoim” – kupować czy wynajmować?

Klucz do mieszkaniaW życiu każdego z nas przychodzi taki czas, kiedy pragniemy się usamodzielnić i pozostawić rodzinę na rzecz własnego lokum. Niegdyś naturalnym było, że już w bardzo młodym wieku młodzież porzucała swój rodzinny dom. Dziś – z uwagi na wymogi edukacji oraz astronomiczne wręcz koszty mieszkań – sprawa bardzo się komplikuje. W praktyce wielu młodych (choć nie chcą!) wciąż pozostaje „na garnuszku” rodziców.
Co mają więc zrobić ci, którzy pragną już być „na swoim”? Kupować czy wynajmować? Poniżej garść propozycji i przemyśleń, zależnych od Twojego portfela i oczekiwań…

Wolnoć Tomku…

Tak, chcesz mieszkać samodzielnie. W polskiej rzeczywistości to dziś nieproste zadanie, zwłaszcza jeśli dopiero wkraczasz na rynek pracy. Podstawą do realizacji planu muszą być oczywiście stałe dochody.

Przemyśl, czy i na co Cię stać – własne lokum, to nie tylko czynsz, ale też rachunki za prąd, gaz, ogrzewanie, koszt zakupu sprzętów domowych, remontów i wielu drobiazgów które będą odchudzać Twój porftel. Policz więc 3 razy, zanim się wyprowadzisz od rodziny. To, co dotychczas otrzymywałeś za darmo, może się bowiem okazać bardzo kosztowne…

Kupno mieszkania

Do rzeczy – kupować czy wynajmować mieszkanie? Od kilku lat wraz z falą wzrostu cen mieszkań, ich  kupno zostało powszechnie uznane za doskonałą inwestycję. Dziś widać doskonale, jak kryzys ceny te ostro ścina, przy jednoczesnym wzroście kosztów kredytów… Duża część kredytobiorców płaci więc dziś większe raty za mieszkanie, którego wartość mogła spaść nawet o 20%! W skrajnych przypadkach może się okazać, że pieniądze uzyskane ze spłacanego kilka lat mieszkania nie pokryją nawet kosztów kredytu i w przypadku gdy będziemy chcieli kupić inne lokum – będziemy poważnie stratni.

Oczywiście jeśli masz odpowiednie fundusze, a mieszkanie kupujesz nie tyle w celach inwestycyjnych, co przede wszystkim mieszkaniowych – możesz zakup rozważyć. Jeśli stać Cię (lub rodziców) od razu na wyłożenie całej kwoty, wtedy w ogóle nie ma się nad czym zastanawiać – ceny spadły, istnieje zaś spore prawdopodobieństwo że po kryzysie znów zaczną rosnąć.

W przypadku brania kredytu zastanów się poważnie nad swoimi możliwościami finansowymi (obecna i przewidywana w przyszłości płaca, ścieżka kariery, itd.) i planami  życiowymi (być może będziesz chciał zamieszkać kiedyś w innym mięście, regionie, czy nawet kraju?). Jeśli Twoja branża ma niepewną przyszłość na rynku, lub też planujesz wyjechać za kilka lat do Australii – zakup mieszkania może nie mieć większego sensu

Wiadomo – możesz je sprzedać, ale poszukiwanie klienta i koszty samej operacji potrafią pożreć dużą ilość czasu i pieniędzy.

Policz też całkowity koszt kredytu – często przy okresie kredytowania 25-30 lat kosz ten oscyluje wokół podwojonej ceny samego mieszkania!

A może wynajem?

Wynajem mieszkań nie należy do tanich opcji, ale jest dziś ciekawą alternatywą dla kupna. W zasadzie ma trzy podstawowe wady:

  • wydając pieniądze na mieszkanie płacimy w zasadzie za usługę, stąd samo lokum nigdy nie stanie się naszą własnością,
  • nie możemy też dowolnie modyfikować wnętrz (kwestie remontów trzeba zawsze uzgodnić z właścicielem),
  • właściciel może nam umowę najmu wypowiedzieć i teoretycznie powinniśmy się wtedy wyprowadzić (teoretycznie, bo polskie prawo jest w tym zakresie mocno zorientowane na najemcę i w praktyce trudno go z mieszkania wyrzucić jeśli sam się nie wyprowadzi…).
Blok wcale nie musi być nudny! ;)

Blok wcale nie musi być nudny! ;)
(fot: www.galeria.kapselek.net)

Wynajem niesie natomiast sporo zalet – m.in. mobilność (możesz szybko wypowiedzić umowę i wynająć mieszkanie gdzieś indziej), brak konieczności wyposażania i remontowania lokalu (można wynająć mieszkania o naprawdę niezłym standardzie) i – co chyba najważniejsze – brak obciążenia kredytowego. Jeśli powinie Ci się noga i stracisz pracę, zawsze będziesz mógł wrócić na chwilę do rodziny, bez komornika na karku. To komfort, z którego mało kto zdaje sobie sprawę…

Może się zdażyć, że za oknem rozpocznie się budowa obwodnicy, albo miasto wybuje obok spalarnię śmieci, co skutecznie ograniczy komfort z mieszkania w takim miejscu. Wynajmując – możesz renegocjować wtedy cenę najmu, lub się wprowadzić. Jeśli mieszkanie kupisz – zdany jesteś na ryzyko wszelkich niedogodności (choć oczywiście jeśli obok postawiony zostanie ciekawy obiekt rekreacyjny, wartość lokum może też wzrosnąć).

Stąd podsumowując wątek – wynajem na życiowy start wydaje się ciekawszym rozwiązaniem niż zakup. Ten ostatni polecam w przypadku stabilnej sytuacji życiowej  i zawodowej, lub jeśli posiadamy od razu środki do zakupu nieruchomości.

Razem taniej!

mlodzi-lokatorzy

Mieszkaie razem może być ciekawym doświadczeniem...

Studenci dobrze to znają – zamiast mieszkania wynająć można jeden pokój i korzystać razem z salonu, kuchni i łazienki. Tak jest na pewno dużo taniej, choć też mniej komfortowo.

Jeśli planujesz przeprowadzkę do innego miasta celem podjęcia tam pracy – wynajem pojedyczego pokoju na początek może być dobrym rozwiązaniem. Będzie to tańsze nawet o ok. 50-70% od najmu całego mieszkania. Później, gdy sytuacja się ustabilizuje, pomyślisz o samodzielnym lokum.

Problemem natomist mogą być inni lokatorzy – stąd zalecam przed podpisaniem umowy zapoznać się z nimi nieco, tak by nie okazało się że kolega zza ściany planuje nocami trenować grę na gitarze elektrycznej… Jednak najczęściej w takich „komunach” panuje ogólne zrozumienie problemu i lokatorzy starają się wzajemnie sobie nie przeszkadzać.

Domy tylko dla bogatych

Wynajem domu to już drogi pomysł, podobnie też jego kupno, czy samodzielna budowa. Z własnych doświadczeń nie polecamy młodym takich inwestycji, chyba że naprawdę kogoś stać.

Młodość rządzi się swoimi prawami i dobrze je respektować. Nieprzewidywalna przyszłość, dynamiczny rozwój zawodowy i potrzeba mobilności charakteryzujące młodzież powodują, że na start najprościej będzie wynająć niewielkie lokum w relatywnie niskiej cenie, a inwestycję w zakup – w zdecydowanej większości przypadków lepiej będzie odłożyć na kilka lat później.

Tagi: , ,

6 komentarzy do wpisu “Młodzi „na swoim” – kupować czy wynajmować?”

  1. MirkoosNo Gravatar mówi:

    Bueheh, każdy powinien trochę pomieszkać w grupie, fun jest nieziemski, co chwila coś ginie z lodówki a naprany kumpel myli pokoje jak wraca z improezy o 3 rano

    polecam spróbowac :)))

  2. IzaNo Gravatar mówi:

    a wez, mieszkalam tak na studiach przez bite 5 lat, w kolo imprezy, picie, syf w calym domu. tak sie da zyc przez miesiac moze kilka ale potem robi sie bardzo meczace i czlowiek chce wynajac chocby kawalerke byle samodzielnie!!

  3. Sławomir WichuraNo Gravatar mówi:

    Ja bym Państwu radził ostrożniej dobierać współlokatorów po prostu… Nie jest to zadanie proste, ale bardzo ważne dla spokoju ducha i dobrego wypoczynku, który dom powinien zapewnić.

  4. MirkoosNo Gravatar mówi:

    Iza – temu nie trzeba się opierać, to trxzeba polubić! Raz się wypije, potem się wytrzeźwieje i życie toczy się dalej ;)
    Jak mieszasz w parę osób to automatycznie jest towarzystwo i więcej kasy na zabawę, a trzeba z młodości korzystać, po prpostu!

  5. MichaelloNo Gravatar mówi:

    Podzielę się tutaj swoim doświadczeniem związanym z kupnem mieszkania. Trochę czasu minęło zanim kupiłem mieszkanie za cenę, która by mnie i żonę satysfakcjonowała. Najlepiej jest jak ma się sytuację, że nie trzeba się śpieszyć. Wtedy ma się pełen komfort kupowania. Trzeba zwrócić przede wszystkim uwagę na to żeby górę nie wzięły emocje – co nie jest łatwe jeżeli jest się w ślicznym mieszkanku. Mnie się udało ;) Polecam książkę, z której skorzystałem i dzięki, której nie popełniłem błędów przy kupnie. Dzięki radom które się tam znajdują udało mi się kupić mieszkanko za w miarę atrakcyjną cenę.

    Adres do ebooka:
    http://www.tinyurl.com/yaqbmbo

  6. AniaZNo Gravatar mówi:

    Witam serdecznie.
    Pracuję jako doradca finansowy i oferuję bezpłatną pomoc w znalezieniu i przygotowaniu najlepszej oferty kredytowej/pożyczkowej. Współpracuję z 24 bankami. Zainteresowane osoby proszę o kontakt ania.zawadzka@vp.pl w celu nawiązania kontaktu. Ania

Dodaj swój komentarz!

Budownictwo dla laika?


Planujesz, budujesz, remontujesz, urządzasz dom... wszystko to wymaga pieniędzy, czasu oraz wiedzy.
Z naszym serwisem poszerzysz swoje wiadomości we wszystkich dziedzinach budownictwa - od wyboru działki, przez dobór materiałów budowlanych, aż po zgranie detali architektury wnętrz w Twoim nowym domu.

Owocnej lektury!